STRALSUND

Albrecht von Wallenstein, naczelny wódz katolickiej armii oblegającej Stralsund w czasie wojny trzydziestoletniej, ostrzył sobie zęby na łup: „Nawet, gdyby był przykuty łańcuchem do niebios, chcę go mieć.” Ale nigdy go nie dostał – Stralsund był jedynym miastem, które skutecznie odparło ataki – i piękno, które zrobiło takie wrażenie na Walłensteinie, zachowało się prawie całkowicie do naszych czasów. Jako, że Stralsund położony jest między Strelasund (cieśnina oddzielająca ląd stały od wyspy Rugia) i dwoma śródlądowymi jeziorkami, ma się wrażenie, że Altstadt (Stare Miasto) znajduje się na wyspie. Przez wieki budowle zyskały na szacowności, a trzy ogromne ceglane kościoły świadczą o dawnej chwale i bogactwie Stralsundu, który został wolnym miastem w 1234 r. Stralsund był w 1293 r. jednym z twórców potężnego związku hanzeatyckiego i wkrótce wyrósł na liczący się ośrodek kupiecki i szkutniczy. Przez niemal dwa wieki po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, Stralsund znajdował się rękach Szwedów i ta długa skandynawska okupacja pozostawiła niezatarte ślady. Ciężko doświadczyła miasto II wojna światowa i choć wiele budowli odbudowano, po 40 lat zaniedbań niektóre zabytki wyglądają jakby miały się znów rozpaść. Jednak przewiduje się tu szeroki program odbudowy i po wielu innych budynkach widać, że niedługo będą odnawiane. Jeśli się tak stanie, Stralsund może być atrakcją nie ustępującą najsłynniejszym miastom Niemiec, ale może to jeszcze trochę potrwać.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>